|
The past is real 2006 XII 2007 I II IV V Anioł i demony Ziom Luinnar Blood Promienie księżyca last.fm Mój profil na last.fm Pablo, Bundz i ZŁO Forum Z-Krypt Jeordie White A Perfect Circle Naruto Hatake Kakashi Polska strona o Naruto Tapety
|
You didn't see the rain, you didn't feel my pain...Link 09.01.2007 :: 00:14 Komentuj (4) Nie wiem czy każdy temat notki będzie się zaczynał fragmentem jakiegoś utworu, ale co na razie to się sprawdza. Tak słucham teraz poprockowego(nie wybaczę Ci tego mendo:P) zespołu w piosence "Rain", znanej też pod tytułem"Naiven Ples" i tak się dołuję. Od początku tego roku wiele się u mnie zmieniło. Zaczęłam nowe życie, samotnie. Bo takie muszę prowadzić, dla swojego i cudzego "bezpieczeństwa". Chociaż nie wiem ile wytrzymam w tym postanowieniu. Mimo, że koleżanka Ola mnie wyśmiała:P to jednak czasami myślę, że najlepiej byłoby się zakochać w postaci z anime. Przynajmniej serca by nie złamał, bo jak? Ale co ważne dla mnie, na razie, że odzyskałam kogoś ważnego, za kim cholernie tęskniłam. Znowu będziemy się żreć, że hej, ale za tym właśnie tęskniłam i żeby w spokoju móc słuchać Goya "Mój";) Ale co chciałam napisać, to w zasadzie o nadziei. Wszyscy się nią karmią, rozpraszają wokół, zarażają nią, a ja mam czasami wrażenie, że to jakaś groźna choroba zakaźna. Wszyscy wokół tylko mówią: masz wierzyć, będzie dobrze itp. Wszyscy są tacy tego pewni, ale ja się waham. Czy aby na pewno? Wiem, życie jest ciężkie i trzeba walczyć i takie inne pierdoły, ale czasami już sił nie starcza. A ja, od zawsze, jakoś z niechęcią podchodziłam do nadziei. Dla mnie to dalej jest zło i wcale nie konieczne. Nie chce tego w moim życiu, a wy jakoś wciąż wpieracie mi ją na siłę. I tu też wchodzimy na temat miłości, w którą również nie wierzę. Jak dla mnie na początku jest tylko reakcja chemiczna, serotonina, a później to swego rodzaju przyzwyczajenie i tyle. Miłość nie istnieje. A jakoś dziwnie podświadomie, dążę do niej, szukam tego jedynego, nie wiem po co, bo i tak go nie znajdę(może i znalazłam, tylko szkoda,ze zajęty). I tutaj wchodzi teoria Karoliny, że może jednak, skoro podświadomie szukam tej miłości, czyli wierzę w nią. Może...może to prawda... Co nie zmienia faktu, że jeśli ją spotkam to zapewne coś zawale no i po sprawie. Ze mną, zawsze tak jest. Może jednak posłucham kiedyś Seby, żeby mógł mnie zobaczyć w poczekalni, nie do kostnicy...ale to może,kiedyś;) jak dożyję. Ale wiecie co? Mam dwójkę osób, którym niesamowicie ufam. Ostatnio to odkryłam, jeszcze nigdy, nikomu tak nie zaufałam, więc proszę, Asiu, Blood, nie złamcie mi serca i nie zniszczcie tej przyjaźni jaką was darzę. Przy was, czuję, ze sobie poradzę, bo jesteście ze mną. A to najważniejsze;) No i jeszcze podziękowania paru innym osobom(Lui,nie zapomniałam o Tobie;), ale to nie jest koncert życzeń, więc näkemiin. PS. Seba zdrowiej!:) PS2.Nikt mnie do cholery nie będzie bił, drogi Luinnarze, Sebastianie i Szpajku:P
|