|
No tak. Sesja się zaczęła. Tak w zasadzie mam głęboko gdzieś całą tą sesję i te studia. Już dawno przestało mi zależeć na studiach jako takich. Chociaż gdyby nie GOJP to te studia byłyby całkiem znośne, ale co tam.
Styczeń się już kończy powoli. To był dopiero styczeń, a mnie już parę razy wgniotło potężnie w ziemię: tydzień, który o mało nie zakończył się moją śmiercią, zmartwienia mojego najlepszego przyjaciela i wiadomość, która unicestwiła parę marzeń, nadziei i kawałek mojego życia. I pomyśleć, że jeszcze najgorsze przede mną. Jestem totalnie zagubiona i samotna. Trzymam się jako tako tylko dzięki Asi i Kasi. Buziaki dla nich:*
Ostatnie dni przyniosły pewną refleksję. Jak pocieszyć najbliższe osoby? Był dzień, kiedy łzy popłynęły, bo miało być zupełnie inaczej. Miało być dobrze, mieli być szczęśliwi, a tu dowiedziałam się, że to koniec. I On zrozpaczony, zniechęcony, swego rodzaju martwy w środku, bo stracił coś cennego, bez czego żyć nie umie, nie chce. I jak pomóc takiej osobie? I jak pocieszyć? Siedziałam tam, po drugiej stronie monitora i myślałam jak mu pomóc, jak pocieszyć? akie słowa chociaż trochę ukoją ból i rozpacz? Jakie? Czy w ogóle istnieją takie słowa? I co zrobić w takiej sytuacji? Co?!
Niektórzy biorą się za pocieszanie, ale albo pogarszają sytuację( weź się w garść, będzie lepiej, czasami naprawdę nie poprawia nastroju) albo nie odnoszą żadnego rezultatu. Wiem, na pewno, że takiej osoby nie można zostawić samej. Tylko co zrobić, jak się jest daleko, co? Może wy macie jakiś pomysł, błyskotliwą myśl na ten temat?
On na szczęście miewa się lepiej, bo znowu jest dobrze. Odzyskał swoje szczęście(jedyna naprawdę dobra wiadomość w tym miesiącu) i co jedynie mogę mu życzyć szczęścia i zostaw w spokoju to Martini! Niech sobie poleży jeszcze trochę ;)
Komentarze: 01.02.2007 :: 22:18 :: 62.87.189.197 punk-rock Nie przejmuj się, będzie Ci dobrze....Nie przejmuj sie będzie Ci dobrze, Nie przejmuj się, będzie Ci dobrze... Nie przejmuje się, będzie mi dobrze, Nie przejmuję się, będzie mi dobrze, to zdanie jakie?rozwijające?przydawkowe?dopełnieniowe?A psia ją mać!I niech ją dźwii ścisnom... I mnie, i wszystkich i inne chuje muje, i Klemensiewicze świętej, nie świetej pamięci, sramięci. I wogóle wszystkim kij w oko i w dupę(jak kto woli). I jebię wszystko, a te zasłane (czyt. zasrane) studia zwłaszcza, i Szarlej, i Trombskiego, i Traczyka...yyy...Krywulta, i Wałęsę i Kaczyńskiego...skich...Kaczyńskich. I niech się tym tynkiem za moje 150zł na warunek z GOJP udławią! I niech im się do oka nasypie... I niech ich drażni przez tydzień, i niech maja zapalenie spojówki, obu spojówek. I pani dziekan też. I niech ją kameruńczyk zarazi... O! I TYLE MYŚLĘ!
A szczęśliwym szczęścia życzę, a dobrym dobroci, sprawiedliwym sprawiedliwości, a sobie łaski i madrości, umysłu jasności i spokoju dusz wszystkich mych. Już!
29.01.2007 :: 23:49 :: 84.40.208.131 ~$~ Nie chwal dnia przed zachodem Słońca.. będzie Ci dobrze, nie przejmuj się.. będzie Ci dobrze, nie przejmuj się.. będzie Ci dobrze, nie przejmuj się.. będzie Ci dobrze, nie przejmuj się.. będzie Ci dobrze, nie przejmuj się.. będzie Ci dobrze, nie przejmuj się.. będzie Ci dobrze, nie przejmuj się.. będzie Ci dobrze, nie przejmuj się.. i taką mantrę co wieczór.. po pół godziny zamiast 5 zdrowasiek i jednego ojczenasza..
skoro Ci nie zależy to co Ci zależy żeby Ci zależało? hm.. to zależy..
[OT]
kurde, ten gupi Firefox mi podkreśla, że hmm jest źle a hm jest ok, hmm.. a ze "gupi" to też źle.. tak więc widzisz, nie zawsze jest tak jak byśmy chcieli
[/OT]
co do pocieszania to sądzę (zupełnie teoretycznie bo nigdy nie byłem w takiej sytuacji by mnie ktoś musiał pocieszyć ;p) to sama świadomość że ktoś gdzieś tam wysłucha.. i.. najlepiej niech się nie odzywa.. :]
ka katharsis jest czasem potrzebne.. ma to jak dobre katharsis na początek nowego roku.. bo z katharsis jest jak z katarem (nazwa mówi sama za siebie) - masz zatkany nos to go trza przeczyścić, wysmarkać, dokonać katharsis nosa.. no i co można wtedy zrobić? podać chusteczkę.. :)
where is my henky?.. ;(
|