Ostatnio moje notki nie są optymistyczne, nie? Tak jakby kiedykolwiek były. Ostatnio czuję jak się znowu wszystko sypie, tak powoli. Znowu wpadłam do dziwnego dołu z którego ciężko wyjść. Do tego ostatnio problemy osoby, która jest mi bardzo bliska i dlatego mnie też boli, jeśli on cierpi.Wiem, że mam was, co nie zmienia faktu,że jest mi źle i do tego odczuwam swoją mierność i beznadziejność na każdym kroku, w każdej mojej myśli i całym sobą. Czasami już mi brakuje sił, żeby wywołać uśmiech, który zadowoli innych. Tak brakuje mi teraz kogoś kto przytuli, a nie będzie bił i sprawdzał czy równo puchnie. A poczucie "comfortably numb" ostatnio chroni mnie przed całkowitym i ostatecznym poddaniem się. Potrafi jak nic stłumić wszystkie uczucia i zostawić mnie otępiałą na wszystko. Teraz został ból i smutek, który wziął się z niczego. Tylko, że zawsze tak jest i tak zostanie.
Napisałam ostatnio wstęp do opowiadania. Michałowi się spodobało, Bartkowi też, ale ktoś wyraził inną opinię na to co napisałam. Trzy tygodnie temu jakby mi ktoś tak napisał na temat tego co stworzyłam stwierdziłabym "Odchrzań się. Mi się podoba, innym też, więc jeśli coś ci nie pasuje to nie czytaj."Tak bym pewnie pomyślała, a teraz ta opinia mnie dobiła. Już nie wiem co mam pisać i jak i czy warto.Pogubiłam sie.Boku wa michi wo nakushi.
Bo zawsze tak jest, że staram się dla innych, nie dla siebie. Staram sie spełniać ambicje innych, tak bardzo staram się, żeby byli zadowoleni. I nigdy nie wychodzi, nigdy nie wyszło. Bo zawsze był ktoś inny lepszy, bo nie zrobiłam tego dobrze.Ale ja wciąż się staram i wciąż nie wychodzi i wciąż wszyscy wokół sa mną rozczarowani. Dlatego też myślę, że rola jaką dostałam na larpie jest nieodpowiednia dla mnie. Znowu wszystkich wokół zawiodę. We mnie nie warto wierzyć, bo można się TYLKO rozczarować.
Nie robie nic dla siebie, bo według mnie nie warto, nie dla mnie. Wiem, smęce, ale postarajcie się zrozumieć, że, a zresztą nieważne.
Ten wpis zakończę wypowiedzią Gaary"...for what reason do I exist and am I alive?"
Sumimasen
Name:


Komentarze: