Czasami na niektóre rzeczy jest za późno. Na wybaczenie, zrozumienie, życie, uratowanie życia. Jak to pisał R. Wojaczek "...i życie, które spóźniło się na śmierć"
Ponoć mój blog jest smutny. A może to ja nie potrafię się już cieszyć, a może nigdy nie byłam stworzona do tego, żeby odczuwać niczym nie zmąconą radość. Może już zapomniałam jak to jest cieszyć się z czegoś, uśmiechać się tak normalnie, naturalnie, nie na pokaz. Bzdury gadam, nie? Tylko czasami bliskość najdroższych sercu osób już nie pomaga, myśl o tym,że są już nie goi ran. Myśli kierują się w jedną stronę, a oczy widzą tylko ciemność- samotną, zimną i krwawą. A serce już dawno umarło od wychłodzenia i izolacji. Czasami jak człowiek się zamknie w swojej własnej klatce, otoczy murem, którego on sam nawet nie będzie mógł zburzyć, to zaczyna płowieć, znikać, obracać się w pył. A przed ostatecznym zniknięciem nawet sie nie dowie co to znaczy miłość, zaufanie, przyjaźń.
Wyrazy, zdania, słowa mają to do siebie, że często tworzą kłamstwa, całą ich sieć. I nie zawsze można sie z niej wydostać. Czasami chce się na siłę wierzyć, że te słowa to prawda. Ludzi pragnących zaufania, akceptacji, miłości, przyjaźni można tak łatwo okłamać.
Czasami rodzą się ludzie nie zdolni do życia. Oni szybko zmierzają ku przepaści, bo coś ich pcha, bo nie umieją żyć, bo na każdym kroku widzą śmierć.
Zapomnienie jest dobre. Gdy wszyscy wokół zapominają jest łatwiej, lepiej odchodzić. "Sometimes goodbyes it's only way"
Nie jestem jak narkotyk. Ode mnie nie można się uzależnić i można beze mnie żyć.
Jak to śpiewa Three Days Grace:
"Even if I say
It'll be alright
Still I hear you say
You want to end your life"

Kto pomoże to przetrwać i uchronić mnie od siebie samej...
"Niepożądane myśli, klęska wiary, fale strachu..."
Name:


Komentarze:

29.08.2007 :: 17:34 :: 83.7.250.206
Saren
Agatek. To co napisałaś bardziej pasuje do mnie niż do Ciebie. Czy nie jesteś narkotykiem?Moim zdaniem jesteś lekarstwem na moje smutki. Przynajmniej nie piszesz pustych słów na pokaz tylko piszesz zawsze prawdę czasem która boli ale zawsze jest to prawda. A może po prostu nie pozwalasz nikomu by Cię uchronił bo boisz się że po nim jak się skończy zostanie ból i cierpienie? Pewnie masz racje, mam tak samo, ale chyba warto czasem ryzykować. Czyż nie? Nie wiem ile moje słowa będą warte, wiesz że sam nie potrafię poradzić sobie sam ze sobą, a czym jest lekarz który nie potrafi uleczyć samego siebie? Pomyśl sobie i oceń czy to są mądre słowa czy nie za bardzo ale nie odrzucaj tych którzy chcą Ci pomóc i są Tobie bliscy bo bez nich może być dużo gorzej. Za bardzo się rozpisałem, sorki. Pozdrawiam i tsy maj mi się tam i jak będziesz chciała pogadać to zawsze możesz na mnie liczyć :)

21.08.2007 :: 23:57 :: 83.3.17.26
blood
Agatku.. nie mow ze nei smialas sie i nie mialas radosci jak sie widzielismy, nie mow ze udawalas, i ze nie bylo wesolo i smiesznie. Bo nie uwierze...
i owszem mozna sie od ciebie uzaleznic.... ale ty za bardzo chcesz byc famme fatal