|
The past is real 2006 XII 2007 I II IV V Anioł i demony Ziom Luinnar Blood Promienie księżyca last.fm Mój profil na last.fm Pablo, Bundz i ZŁO Forum Z-Krypt Jeordie White A Perfect Circle Naruto Hatake Kakashi Polska strona o Naruto Tapety
|
It doesn't look like bloodLink 20.01.2007 :: 17:09 Komentuj (0) Tytuł notki to wypowiedź S.Kubricka podczas kręcenia filmu "Lśnienie", który zresztą leciał bardzo niedawno. Film jak film, nie powiem,że był genialny, że był dobry(a zjedźcie mnie za to, proszę bardzo), bo był nijaki?Nie najlepszy? Zaraz wszyscy: jak możesz! Toż to Kubrick, toż to kultowy film!A wiecie, gdzie ja mam tego reżysera i tę kultowość. Dla mnie film był mierny z paru względów: -ok, ten film był na podstawie książki, to nie była ekranizacja. -ani podczas jednej minuty ten film mnie nie przeraził, nie wprowadził w zdumienie, zafascynowanie, jakąś cholerną reakcję, która obudziłaby mnie z letargu. Nic! Oczywiście czasami dostawałam napadów śmiechu, bo niektóre fragmenty były wprost komiczne. -aktorzy: *Wendy-brzydka jak cholera, końska szczęka(nie mieli już kasy na kogoś ładniejszego?), grała sztucznie, a jak machała tym kijem to śmiać mi się zachciało(kobieta miała walczyć o życie, nie lać kijem powietrze), nie wspominając o tym, że kiedy jej szanowny- opętany mąż rozwalał drzwi siekierą chcąc się dostać do niej, ona kwiczała jakby orgazmu dostawała(a może faktycznie, któryś z operatorów postanowił ją zadowolić w chwili, kiedy kręcili tę scenę). Ona nie była nawet groteskowa, ona była nudna i brzydka Sebastian;] *Danny, ich syn- nie było tak źle, gdyby nie fakt, że chłopak powinien dostać większą rolę, bo był jednym z głównych bohaterów. A Tony napawał mnie spazmatycznym śmiechem. -reszta grających aktorów cholernie sztywna, oprócz Hallorana, który niewiele zagrał. Co mi się podobało:genialna gra aktorska Nicholsona! Dzięki niemu oglądałam ten film do końca i ta scena, kiedy fala krwi wlatywała i zalewała wszystko, coś pięknego!A no i teledysk Slipknota "Spit it out":D Ogólnie rzecz biorąc, zastanawiam się ile jeszcze obejrzę filmów, które są na podstawie książki, bądź są jej ekranizacją. Ile jeszcze genialnych książek zostanie spaszczonych? Czy ci ludzie nie oglądają tego co zrobili? Czy nie widzą jaki chłam i badziew zrobili? Zlitujcie się nad widzami i czytelnikami. Jeśli ktoś z was będzie kiedyś reżyserem i będzie się brał za robienie filmu związanego z książką, niech najpierw 10 razy się zastanowi co robi i dlaczego taki badziew mu wyjdzie. Czasami niektórym nawet groteska dobrze nie wychodzi. Zapytajcie się Kominka;]
|